Czy warto kupić auto ze Szwajcarii? Realia rynku w 2026 Data dodania: 11 maja 2022

Czy warto kupić auto ze Szwajcarii? Realia rynku w 2026

Czy warto kupić auto ze Szwajcarii? Zwykle tak, pod warunkiem że wiesz, co sprowadzasz, i policzysz pełne koszty jeszcze przed licytacją. Szwajcarskie samochody mają mniejsze przebiegi i przechodzą jedne z najsurowszych badań technicznych w Europie, a na aukcjach ubezpieczeniowych dostajesz pełną dokumentację pojazdu. Szwajcaria leży jednak poza Unią, więc do rachunku dochodzą cło, akcyza i odprawa. Ten wpis opublikowaliśmy pierwotnie w 2022 roku; odświeżyliśmy go o aktualne realia i stawki.

Dlaczego auta ze Szwajcarii są w tak dobrym stanie?

Składają się na to cztery rzeczy: zamożni właściciele, serwisowanie w ASO, niewielkie roczne przebiegi i surowa kontrola techniczna. Szwajcar kupuje zwykle auto nowe albo kilkuletnie, trzyma je w garażu i serwisuje zgodnie z książką. Przy tamtejszych kosztach robocizny mało kto oszczędza na przeglądach, bo zaniedbania odbijają się i na badaniu technicznym, i na wartości auta przy odsprzedaży.

Kraj jest przy tym mały: codzienne dystanse są krótkie, a spora część samochodów jeździ głównie lokalnie. Widać to w ogłoszeniach: przy porównywalnym roczniku przebiegi bywają niższe niż w autach sprowadzanych z Niemiec.

Czym jest przegląd MFK i dlaczego ma znaczenie?

MFK to obowiązkowe badanie techniczne prowadzone przez kantonalne urzędy ruchu drogowego. Wśród importerów ma opinię jednego z najbardziej drobiazgowych w Europie: kontroler zagląda pod podwozie, sprawdza luzy w zawieszeniu, wycieki, korozję i stan hamulców, a wykryte usterki trzeba usunąć i pokazać auto ponownie. W praktyce właściciele naprawiają samochody na bieżąco, bo zaniedbanym egzemplarzem badania się nie przejdzie. Kupując auto z udokumentowanym MFK, wiesz, że jego stan regularnie weryfikował urząd, a nie tylko deklarował sprzedawca.

A co z korozją i solą na drogach?

Sól na szwajcarskich drogach jest, zwłaszcza na przełęczach i w regionach górskich. Większość ruchu odbywa się jednak w nizinnej części kraju, między Zurychem, Bernem a Bazyleą, gdzie zimy są łagodniejsze niż w Polsce, a drogi dobrze utrzymane. Do tego dochodzi garażowanie i regularne mycie podwozia, na które stać tamtejszych właścicieli. Stan blachy oceniaj po egzemplarzu, nie po statystyce: na zdjęciach z aukcji podwozie widać dokładnie, a przy części ofert potwierdza go raport rzeczoznawcy.

Skąd znasz historię auta z aukcji ubezpieczeniowej?

Bo sprzedającym nie jest anonimowy handlarz, tylko ubezpieczyciel: AXA, Allianz i inne szwajcarskie towarzystwa. Na kartę aukcji trafia opis uszkodzeń, komplet zdjęć i dane pojazdu; pełną dokumentację zobaczysz po zalogowaniu. Przy części ofert dostajesz dodatkowo raport rzeczoznawcy z opisanym zakresem uszkodzeń, co ułatwia wycenę naprawy jeszcze przed licytacją.

Większość tych aut ma za sobą szkodę i właśnie dlatego są wyceniane nisko. W Szwajcarii naprawa według tamtejszych stawek robocizny często przekracza wartość pojazdu, więc towarzystwo wypłaca właścicielowi odszkodowanie, przejmuje auto i oddaje je na aukcję. Ta sama naprawa w polskim warsztacie kosztuje kilka razy mniej. Jak czytać dokumentację szkody i które uszkodzenia są bezpieczne, opisaliśmy we wpisie o autach powypadkowych ze Szwajcarii.

Na co uważać przy imporcie auta ze Szwajcarii?

Najwięcej nieporozumień dotyczy formalności. Szwajcaria nie należy do Unii Europejskiej, więc auto przechodzi odprawę celną: dla większości samochodów zapłacisz cło, do tego akcyzę zależną od pojemności silnika i transport. Przy autach ze szkodą akcyzę płacisz od realnej wartości pojazdu, a opinia rzeczoznawcy potrafi tę podstawę zauważalnie obniżyć. Pełne wyliczenie krok po kroku, ze stawkami i przykładami, znajdziesz we wpisie Ile kosztuje sprowadzenie auta ze Szwajcarii.

Drugi mit prostujemy od lat: Szwajcaria jeździ prawostronnie, więc kierownica jest po lewej stronie, dokładnie jak w Polsce. Uważać trzeba natomiast na ceny bezwypadkowych aut z ogłoszeń, bo zamożny rynek winduje je powyżej niemieckich. Najlepszy stosunek ceny do stanu dają aukcje ubezpieczeniowe.

Dla kogo jest auto ze Szwajcarii, a kto powinien odpuścić?

Ten rynek wynagradza przygotowanie. Najwięcej wyciągają z niego osoby, które mają zaprzyjaźniony warsztat albo same siedzą w blacharce: potrafią z dokumentacji oszacować koszt naprawy i wiedzą, których uszkodzeń nie tykać. Dobrze odnajdzie się tu też kupujący, który szuka auta dla siebie i może poczekać na właściwy egzemplarz — od wygranej licytacji do odbioru mija trochę czasu, bo dochodzi potwierdzenie ze strony dostawcy, transport i odprawa.

Gorzej, jeśli auto jest potrzebne na już albo budżet napięty do ostatniej złotówki. Przy aucie ze szkodą zawsze zostaw sobie margines na niespodzianki, które wychodzą dopiero po rozbrojeniu zderzaka. Jeżeli nie masz komu pokazać dokumentacji przed licytacją, zacznij od egzemplarzy ze szkodami blacharsko-lakierniczymi: są najłatwiejsze do wyceny. Szkody strukturalne i wystrzelone poduszki zostaw sobie na czas, gdy będziesz mieć za sobą pierwszy import.

Czy auto ze Szwajcarii się opłaca? Policz, zanim zalicytujesz

Odpowiedź daje jeden rachunek, ten sam dla każdego egzemplarza:

cena z licytacji + pełne koszty importu + realny koszt naprawy < wartość rynkowa auta po naprawie

Jeśli nierówność się broni, zakup ma sens. Jeśli nie, odpuść ten egzemplarz i poczekaj na następny; aukcje startują na bieżąco. Koszty importu przeliczysz w kalkulatorze kosztów dostępnym przy każdej aukcji, a koszt naprawy skonsultuj z warsztatem jeszcze przed licytacją, pokazując mu zdjęcia i opis uszkodzeń z karty aukcji. Do licytowania dopuszcza zwrotne wadium i krótka weryfikacja telefoniczna, więc konto zakładasz raz i licytujesz wtedy, kiedy trafi się właściwy egzemplarz. Sam przebieg licytacji, od wadium po odbiór auta, rozpisaliśmy krok po kroku we wpisie o tym, jak działa licytacja.

Zacznij bez zobowiązań: załóż bezpłatne konto, przejrzyj aktualne aukcje z pełną dokumentacją i przelicz kilka egzemplarzy w kalkulatorze. Licytuj dopiero wtedy, gdy liczby się bronią. Na każdym etapie jesteśmy obok: od raportu po transport pod Twój adres.